Tuż przed menopauzą

Premenopauza – tuż przed menopauzą

Około 50. roku życia, czasem nieco wcześniej lub później, rozpoczyna się premenopauza, w której poziom estrogenu zaczyna spadać – jajniki zaczynają hamować produkcję tego hormonu, chociaż tkanka tłuszczowa (u kobiet otyłych produkcja estrogenu jest wyższa) oraz nadnercza nadal go produkują. Ponieważ zdecydowana większość estrogenu produkowana jest właśnie przez jajniki, ustanie pracy tych narządów skutkuje zmniejszeniem poziomu estrogenu we krwi – wtedy kobieta przestaje miesiączkować. Różnice w obrazie miesiączki są w tym okresie bardzo duże – w jednym miesiącu miesiączka może wiązać się z wystąpieniem uciążliwych dolegliwości, a już w następnym może ona przebiegać bez żadnych przykrych objawów. Nagle może dojść do rozwinięcia się cyst w piersiach lub funkcjonalnych cyst jajników; w ciągu kilku miesięcy wszystko jednak wraca do normy. To reakcja na „rozkołysane” hormony, rodzaj „szalonej odpowiedzi” na rozpaczliwe sygnały wysyłane z podwzgórza do przysadki. Podwzgórze to cześć mózgu, w której zostają zakodowane wszystkie nasze dotychczasowe emocje; w okresie premenopauzalnym wydostają się one  z głębi naszej świadomości i zaczynają wysyłać sygnały do przysadki, która z kolei przekazuje je jajnikom. Tego rodzaju zakłócenia zasadniczych funkcji organizmu mają wpływ na apetyt, zainteresowania seksualne i całokształt samopoczucia. Zakłócona zostaje równowaga całego ciała, które zaczyna domagać się zwrócenia uwagi na te aspekty naszego życia, które nie pozwalają nam żyć w harmonii i w zgodzie z najgłębszymi potrzebami naszej duszy.

Pozytywne zmiany

Okres pokwitania, kiedy nasze ciało podlega ogromnej metamorfozie, zarówno pod względem kształtu, jak i jego funkcjonowania, uważany jest za czas zmian pozytywnych, za wejście w kobiecość i okres płodności. W czasie pokwitania organizm przyzwyczajał się do znacznych wahań poziomów hormonów płciowych i cykli hormonalnych, a także do towarzyszących im objawów zewnętrznych: wzrostu włosów łonowych, piersi i popędu seksualnego.

Czas pomiędzy około 20. a 35. rokiem życia to wspaniały okres, pełen energii, jasności umysłu, ekscytacji, przywilejów i wyzwań wynikających z wkroczenia w dorosłość oraz budowania dorosłego życia. Czasami jednak już w okresie od 35. do 45. roku życia ten silny i pełen energii etap zaczyna się zmieniać – coraz łatwiej ulegamy wpływowi czynników zewnętrznych i zrutynizowanemu stylowi życia. Zauważamy, że znowu wiele rzeczy ulega zmianie – stajemy się nieco bardziej chwiejne w nastrojach niż dawniej, szybciej się męczymy. Choć dieta i aktywność fizyczna są takie same jak wcześniej, zaczynamy trochę przybierać na wadze i bez względu na to, co robimy, nie możemy na stałe zrzucić zbędnych kilogramów.

Premenopauza a symptomy

Symptomy późnej premenopauzy są różnorodne, a ich rozpoznanie przysparza sporo kłopotu. Czasem kobiety je bagatelizują („Jest mi gorąco przez kilka sekund, kilka razy dziennie, jednak nie na tyle, żeby mi to przeszkadzało”), czasem natomiast są przerażone – boją się wstydliwych rumieńców, nagłych przypływów gorąca i potu (np. w pracy, w towarzystwie), „dziur” w pamięci („Zapominam numer telefonu, który przed momentem sprawdziłam”). W tym okresie kobiety mogą narzekać na niespokojny sen: „Budzę się w nocy po 4–5 razy, zlana potem, kilka razy muszę zmieniać piżamę”. Zauważają zmniejszone nawilżenie pochwy, mają problemy z pęcherzem. Często też pojawia się raptowna potrzeba oddania moczu, zanim zdążą dobiec do łazienki. Ponadto, w okresie premenopauzy, z powodu nadmiaru estrogenu piersi mogą stawać się grudkowate i bardziej czułe niż wcześniej. W tym okresie następuje również początek przyspieszonej utraty masy kości.

Premenopauza i okres wchodzenia w nią w dużym stopniu przypomina etap wchodzenia w okres dojrzewania. Jest podobny do czasu, kiedy pojawia się pierwsza miesiączka i to charakterystyczne uczucie „jakbym miała umrzeć”, kiedy to koleżanka szepcze do ucha: „masz plamę z tyłu, na spódnicy”. Teraz jednak, u szczytu dorosłego życia, powody do troski są nieco inne: niespodziewane miesiączki, wypieki na twarzy, pocenie się nocą, bezsenność, nagłe wzdęcia, palpitacje serca, płacz bez powodu, migreny, problemy z oddawaniem moczu, sucha i swędząca skóra, zaburzenia pamięci. Nic dziwnego, że czasem mówimy do siebie: „Mój Boże, co się dzieje? Czy ja wariuję?”.

Wielkie nieznane

Warto wiedzieć, że wszystkie te symptomy są przejściowe. Nie ma powodu do paniki i podejmowania walki o to, by za wszelką cenę się ich pozbyć. To zupełnie zrozumiałe, że ścieżka, która dotychczas prowadziła nas przez młodość i płodność, a teraz wiedzie w nieznane, budzi lęk. Jednak ów opór, jaki same sobie stawiamy, nie pozwala nam wejść w piękny okres Drugiej Dojrzałości, kiedy to mamy okazję na nowo się narodzić, zaopiekować się sobą, dać sobie to wszystko, czego kiedyś nie zdołali nam dać nasi opiekunowie, ci, którzy brali udział w naszym wychowaniu, nasz partner. Teraz, zdobywszy różne życiowe doświadczenia, możemy dokonywać wyborów, które sprzyjają naszemu  zdrowiu na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Wszelkie objawy, które pojawiają się gdy rozpoczyna się premenopauza, to wołanie naszej duszy o to, by zmienić życie na lepsze. To od nas zależy, jak to wołanie zinterpretujemy i jak sobie z nim będziemy radzić.

To, w jaki sposób oraz z jaką świadomością kobieta wchodzi w okres późnej premenopauzy, ma głębokie znaczenie dla sposobu jej odczuwania tej fazy przemian. Kobieta, która dotychczas żyła w szczęściu (spełniała się jako córka, matka, żona, wykonywała pracę, która ją interesowała), właśnie teraz doświadcza najlepszych lat swojego życia.


stopka redakcyjna

Fragment pochodzi z książki: Siła jest w tobie, dr Preeti Agrawal

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Email this to someone
email
Print this page
Print